Kalistenika- Piękno i Siła!


Kalistenika jest formą treningową, która do osiągnięcia wyznaczonych celów wymaga od nas jedynie masy własnego ciała. Ostatnie kilkadziesiąt lat na piedestale w sportach sylwetkowych, stała kulturystyka. Maszyny, sztangi i hantelki na wiele lat zdominowały świat sylwetkowy, jednak od kilku lat, z bardzo dużym powodzeniem cieszy się właśnie Kalistenika.Czyżby powrót do korzeni?
Kalistenika była już znana w starożytności, między innymi ten rodzaj treningu był wykorzystywany przez Spartan przed bitwą pod Termopilami, a poziom ich wytrenowania jest argumentem samym w sobie. Do wykonania całego treningu, potrzebujemy jedynie skrawek ziemi, drążka (np.gałęzi) i poręczy (np. ścięte pnie drzew), więc nic dziwnego, że właśnie wtedy wykorzystywano tę metodę, kiedy nie było dostępu do specjalistycznego sprzętu i siłowni.
Dlaczego więc po tak długim czasie wracamy do korzeni?
W treningu z masą własnego ciała, ćwiczenia są oparte na wzorcach ruchowych, do których nasze ciało jest anatomicznie przystosowane. Trening opiera się na ćwiczeniach tj. przysiady, pompki, brzuszki, podciągnięcia i wszelakich odmianach tych ćwiczeń. Wygląda więc to nieco inaczej niż w treningu kulturystycznym (chociaż teraz i ten idzie w dobrą stronę),  w którym wykorzystujemy masę maszyn, które nam wyznaczają tor ruchu, a nie my im (czyli nie kontrolujemy ich, a one nas). Kalistenika, mimo że nazwa wskazuje na piękno i siłę, nie skupia się tylko na tym. Oprócz pięknej sylwetki i
ponad przeciętnej siły, kształtujemy całą resztę naszych zdolności motorycznych, tj. wytrzymałość, moc, czy koordynację.
Ta forma treningowa jest nie tylko efektywna ale i efektowna. Pozwala nam w pełni kontrolować nasze ciało, a łącząc zdobytą siłę i harmonię można osiągnąć na prawdę imponujące rezultaty.

Następnym razem zapraszam na wpis: Kulturystyka czy Kalistenika? Plusy i Minusy.
Adam
Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej możecie śledzić profil mojej grupy KACZKOV SQUAD

 

 

Galeria zdjęć

Ten post ma 16 komentarzy

  1. Nie słyszałam takiego określenia, pewnie dlatego że ogólnie sport i aktywność fizyczna nie jest w kręgu moich zainteresowań. Oczywiście nie mówię że leżę i nic nie robię ale na siłownię i ćwiczenia nie mam czasu. Musiałabym mniej pracować lub doba 48godzin. Jak wychodzę z domu przed 5 rano do pracy tak wracam ok19 zjem coś, kąpiel, coś napiszę dla relaksu na blogu i do spania. Nawet tv nie oglądam 😉

  2. Również nie słyszałam o takiej formie, ale efekty mogą być ciekawe 🙂

  3. Świetna sprawa.
    Mi taka forma treningu sprawia więcej przyjemności.
    Efekty też są szybkie i zadowalające. Oczywiście wiele zależy od celi treningowych, ale dla większości śmiertelników taka forma treningu wystarczy.

Dodaj komentarz