Mostar- Widmo wojny!

 

 

Pamiętam moment, w którym to zdecydowaliśmy się na podróż do Bośni i Hercegowiny.  Staraliśmy się łapać stopa do Dubrovnika. Zatrzymał się po 2h chłopak i mówi, że jedzie nie do samego Dubrovnika, ale kilkadziesiąt kilometrów może nas podrzucić. Po chwili z rozmowy wyszło, że zmierza do stolicy Bośni, czyli do Sarajewa, a po drodze jest Mostar. Decyzja została podjęta dosłownie w ułamku sekundy. Adam spojrzał na mnie i nawet nie musiał pytać czy chcę tam jechać po prostu powiedziałam tak.  Szczerze, to nawet nie wiedziałam na co się pisze. Przekonało mnie to, że w tym mieście wykupimy sobie nocleg w hotelu i chociaż na chwilę porzucimy nasze plecaki.

Wjeżdżając do miasta Mostar byłam bardzo zaskoczona…negatywnie. Na każdym kroku zniszczone budynki, gruzy na ulicach, fasady noszące ślady kul. Okropny widok. Dosłownie tak jakby ledwo co zakończyła się wojna! Jeśli ktoś z Was jest fanem serialu: „Czas honoru” , to koniecznie powinien pojechać do Mostaru. Miałam wrażenie, że przechadzam się po ulicach powojennej Warszawy. Poczułam w pewnym momencie, że popełniliśmy błąd przyjeżdżając w to miejsce, poczułam strach.  Chłopak, który nas podwiózł do Mostaru, wysadził nas nieopodal galerii handlowej. Tam poczytałam więcej w internecie na temat tego miasta.  Do wojny doszło w 1992 roku i w ciągu 3 lat zginęło aż 100 000 ludzi! Co ciekawe, właśnie w tym roku Bośnia przystąpiła do ONZ, podpisując deklarację, w której to zobligowała się do zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa , a także respektowania praw człowieka.

Trzeba przyznać, że spacerując po ulicach miasta można stwierdzić, że ludzie nadal żyją tą wojną. Czuć jej oddech na plecach. Na obrzeżach miasta nikt nawet nie myśli o tym, by remontować miasto, ludzie nie chcą zapomnieć. Trudno uwierzyć, że jeszcze jakieś 20 lat temu w tym miejscu odbyła się jedna z najcięższych walk.  Ślady Wojny domowej do teraz można zauważyć na budynkach.  Idąc w głąb miasta w stronę Starego Mostu,  Mostar staje się nagle przepięknym turystycznym miastem. Most, który stał się symbolem miasta, a  widok z niego zapiera dech w piersiach. Piękne stare kamieniczki, wąskie uliczki, a do tego główna ulica prowadząca do mostu może zrobić wrażenie.

 

pozdrawiam,

Joanna

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz