Wrocław w kilka godzin!

 

W natłoku obowiązków (przy pracy, studiach dziennych, obowiązkach życia codziennego) ciężko znaleźć trochę czasu wolnego, a wygospodarować cały dzień, to czasem jest wyczyn. Jeśli tak samo jak ja i Adam, masz naturę podróżnika, to zapewne spodoba Ci się ten wpis.  Jako, że nie mogłam sobie pozwolić na dłuższy pobyt, to kilka godzin we Wrocławiu musiał wystarczyć.

Co zrobić, gdy masz kilkanaście godzin w danym mieście?

Po pierwsze wybierz atrakcje, które najbardziej Cie interesują! I co najważniejsze, nie podążaj za modą, tu mam na myśli oczywiście te najbardziej znane zabytki niekoniecznie dla Ciebie będą ciekawe. Nim przyjedziesz do danego miasta, koniecznie sprawdź co ono oferuje i znajdź coś dla siebie.

Jeśli możecie sobie na to pozwolić, to polecam NIE KORZYSTAĆ  z komunikacji miejskiej! Warto chodzić pieszo, by odkrywać, coraz to ładniejsze uliczki, zakamarki Wrocławia. We Wrocławiu pierwszy i chyba dla każdego najważniejszym miejscem jest rynek, a zaraz po nim  „Stare Miasto”.  Duża powierzchnia, piękne kolorowe kamienice, uliczny grajek i kawiarenki- nic więcej nie trzeba.  Wszystko składa się w jedną całość.  Z rynku warto kierować się w stronę Wyspy Słodowej, by następnie trafić na Ostrów Tumski– trasa troszkę rozległa, ale warta przejścia.  Parki i rzeka obok której przechodzi się niezliczoną ilością mostów- robi wrażenie na niejednym turyście. Robi na pewno na mnie.

Kolejnym koniecznym punktem kilkugodzinnej wyprawy do stolicy Dolnego Śląska jest oczywiście Hala Stulecia wraz z przepiękną Pergolą i Ogrodem Japońskim. Często obok Hali stoją Food trucki z pysznym jedzeniem. Polecam coś sobie kupić i usiąść na spokojnie przed fontanną. Wszystkie te miejsca stanowią fajny kompleks, oczywiście nieopodal znajduje się ZOO, ale w dzień kiedy ma się mało czasu na zwiedzanie takie miejsca jak ZOO  czy muzea polecam sobie zostawić  na następną wizytę.

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz